Chleb żytni, polski ( Dark silesian rye) to przepis ze 105 wydania WP, której gospodynią była Patrycja.
Doskonałą recepturę stworzył Daniel Leader. Polecam!
Zaczyn:
50g aktywnego zakwasu żytniego (dokarmionego 10-12godz. wcześniej)
75g letniej wody
75g jasnej mąki żytniej
Składniki zaczynu dokładnie wymieszać.
Miskę z zaczynem przykryć i zostawić w temp. pokojowej na 8-12godz.
Ciasto właściwe:
cały zaczyn
350g letniej wody
350g mąki pszennej chlebowej, najlepiej wysokoglutenowej (użyłam pszennej chlebowej)
150g mąki żytniej razowej
10g soli morskiej
2 łyżeczki nasion kminku do posypania wierzchu chleba, opcjonalnie
Zaczyn wymieszać z wodą, dodać resztę składników i miksować na średnim biegu ok.7-8 minut. Ciasto będzie klejące. Przełożyć je do lekko naoliwionej miski, przykryć szczelnie przezroczystą folią i odstawić w temp. pokojowej na 2 - 2 1/2godz.
Po tym czasie ciasto wyjąć na lekko omączony blat i złożyć w bochenek, następnie ułożyć w wyłożonym ściereczką i omączonym koszu i przykryć folią. Nieco zmieniłam tę procedurę:
Ciasto wyłożyłam na lekko omączony blat i krótko wyrobiłam, ok.1min, uformowałam bochenek przykryłam ściereczką i zostawiłam na 15-20min. Następnie ciasto delikatnie rozciągnęłam i ponownie złożyłam w bochenek, który umieściłam w wyłożonym ściereczką i omączonym koszyku, przykryłam ściereczką.
Koszyk z chlebem odstawić, do wyrośnięcia na 1 1/2 - 2 godz, w temp. pokojowej.
Na 1godz. przed pieczeniem rozgrzać piec z kamieniem, lub z blachą, do 200st.C.
Chleb wyłożyć na łopatę, lekko posmarować wodą, opcjonalnie posypać ziarenkami kminku i naciąć.
Przełożyć na rozgrzany kamień lub blachę, piec z parą lub na dno piekarnika włożyć 3/4 szkl. kostek lodu.
Piec 40-50min. Po wyjęciu wierzch chleba od razu posmarować wodą, jeśli chcemy by był błyszczący, studzić na kratce, ok 2godz., wtedy też można go pokroić*. Przechowywać w papierowej torebce.
Smacznego!
50g aktywnego zakwasu żytniego (dokarmionego 10-12godz. wcześniej)
75g letniej wody
75g jasnej mąki żytniej
Składniki zaczynu dokładnie wymieszać.
Miskę z zaczynem przykryć i zostawić w temp. pokojowej na 8-12godz.
Ciasto właściwe:
cały zaczyn
350g letniej wody
350g mąki pszennej chlebowej, najlepiej wysokoglutenowej (użyłam pszennej chlebowej)
150g mąki żytniej razowej
10g soli morskiej
2 łyżeczki nasion kminku do posypania wierzchu chleba, opcjonalnie
Zaczyn wymieszać z wodą, dodać resztę składników i miksować na średnim biegu ok.7-8 minut. Ciasto będzie klejące. Przełożyć je do lekko naoliwionej miski, przykryć szczelnie przezroczystą folią i odstawić w temp. pokojowej na 2 - 2 1/2godz.
Po tym czasie ciasto wyjąć na lekko omączony blat i złożyć w bochenek, następnie ułożyć w wyłożonym ściereczką i omączonym koszu i przykryć folią. Nieco zmieniłam tę procedurę:
Ciasto wyłożyłam na lekko omączony blat i krótko wyrobiłam, ok.1min, uformowałam bochenek przykryłam ściereczką i zostawiłam na 15-20min. Następnie ciasto delikatnie rozciągnęłam i ponownie złożyłam w bochenek, który umieściłam w wyłożonym ściereczką i omączonym koszyku, przykryłam ściereczką.
Koszyk z chlebem odstawić, do wyrośnięcia na 1 1/2 - 2 godz, w temp. pokojowej.
Na 1godz. przed pieczeniem rozgrzać piec z kamieniem, lub z blachą, do 200st.C.
Chleb wyłożyć na łopatę, lekko posmarować wodą, opcjonalnie posypać ziarenkami kminku i naciąć.
Przełożyć na rozgrzany kamień lub blachę, piec z parą lub na dno piekarnika włożyć 3/4 szkl. kostek lodu.
Piec 40-50min. Po wyjęciu wierzch chleba od razu posmarować wodą, jeśli chcemy by był błyszczący, studzić na kratce, ok 2godz., wtedy też można go pokroić*. Przechowywać w papierowej torebce.
Smacznego!
Uwagi Patrycji do których się stosowałam:
1. zmniejszyć ilość wody o 100ml
2. dwukrotnie złożyć chleb podczas pierwszej fermentacji (jeśli ciasto jest bardzo luźne, nawet trzykrotnie)
3. niektórym chleb piekł się lepiej w wyższej temp, ale krócej., 30-35min w 220-230st.C



16 komentarze:
A mi się właśnie wczoraj żytni nie udał. Ale robiła z mąki typ 2000, więc chyba po prostu zakwas był za słaby, aby udźwignać. Spróbuję więc tego.
Muszę w końcu zrobić ten zakwas. Bo się czaję i czaję, a wszyscy powtarzają, że nie ma się czego bać ;)
ale się udał świetnie
Też go piekłam Olciku kochany i będę do niego często wracać bo jest pyszny....a Twoje zdjęcia rewelacyjne:) mam jeszcze w domu takie stare taborety (leżą gdzieś w piwnicy i straszą wygladem....a tutaj popatrz jakie śliczne foto mozna z ich pomoca zrobic:) pozdrawiam Kochana:)
jola
Wygląda smakowicie i aż mi pachnie przez ekran :)
jaki ładny bochen Olciaky!
Olciku, piekłam ten chleb! potwierdzam, pachniał i smakował cudownie :D zniknął bardzo szybko!
zdjęcie główne wspaniałe, aż chce się posmarować kromkę masłem i do buzi ;) a tu niespodzianka, monitor na drodze :(
pozdrawiam ciepło!
Che meraviglia di pane :) ciao
Kubełku Smakowy- tak też myślę
Jolu- czasem świetnie służą jako "stoliki"
EVE- oj tak, nie jednokrotnie przeszkadza..
Nino, Margot- dziękuję:)
Ciociu Grażynko- :*
Holgo- dokładnie, nie ma się czego bać;)
Pozdrawiam ciepło, Olcik
Stefanio- Grazie, molto bello.
Pięknie się prezentuje!Serdecznie zapraszamy na nasz portal kulinarno - fotograficzny :)
Przepiękny bochen. Mam nadzieję, że już wkrótce sama będę znowu piekła takie wspaniałości...
Ściskam!
Oliwko- i ja mam nadzieję:)
a chlebek jak zawsze udany i pyszniutki:)
Pewnie smakuje tak dobrze jak wygląda
Marto- nie mylisz się, bo smakuje bardzo
Ago- masz rację :)
Prześlij komentarz