.

sobota, 15 maja 2010

Chlebek turecki. WP 73

Nie będę ukrywać, że ta edycja Weekendowej Piekarni bardzo, ale to bardzo przypadła mi do gustu:) Już od dawna zbierałam się do upieczenia chlebka tureckiego. Jednak gdy dochodziło do chwili wyboru przepisu zawsze mi gdzieś umknął..
 Sam chlebek z każdym kolejnym dniem zyskuje na smaku. Jeszcze ciepły smakuje jak buła, wystudzony (następnego dnia) najbardziej czuć w nim kawę i rodzynki, a trzeciego dnia to już jest bajka, nie dość, że jest przepełniony przepysznym aromatem melasy, to jeszcze pięknie się kroi.
Zdecydowanie mój typ! Polecam:)
Chlebek turecki
znaleziony u Dorotuś i Mistrzuni Tatter
2 małe bochenki lub 1 duży
(u mnie jeden duży:)


Składniki na ciasto:50 dag mąki
1,5 łyżeczki suszonych drożdży lub 14 g świeżych
330 ml mleka
2 łyżki masła (50 g)
1 łyżeczka soli
1/3 szklanki melasy
1 łyżeczka brązowego cukru
4 łyżeczki kawy zbożowej
100 g rodzynek

Do posmarowania:
1 jajko, roztrzepane
1 łyżka mleka (pominęłam ten zabieg:)
 Drożdże suche wymieszać z mąką i cukrem. Mleko podgrzać, rozpuścić w nim melasę i masło. Ostudzić, powinno być letnie. Do mąki z drożdżami dodać letnie mleko z melasą i masłem, sól, kawę zbożową, rodzynki i wyrobić dokładnie ciasto. Jeśli ciasto będzie się mocno lepić, dosypać mąki. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Powinno podwoić objętość.
Po tym czasie ciasto podzielić na pół. Uformować 2 chlebki. Włożyć kolejno do keksówki o wymiarach 10 x 20 cm (lub do koszyka do wyrastania), odstawić do napuszenia. Posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem. (Można również uformować bułki).
Piec około 30 minut w temperaturze 180°C.
 Smacznego!:)

14 komentarze:

Mafilka pisze...

Bardzo Ci się upiekł :)
Jadałam go w Turcji ale jeszcze go nie piekłam. Muszę kiedyś spróbować...

My pisze...

z rodzynkami? zjadam od razu!
przepis zapisałam, przyjdzie na niego pora, gdy przekonam się do samodzielnego pieczenia chleba :)

asieja pisze...

ja i tak najchętniej zjadłabym pierwszego dnia. nie wiem czy trzeciego by doczekał.

majana pisze...

Podoba mi się ten chlebek. Nigdy go jeszcze nie jadłam.

Pozdrawiam:)

wiosenka27 pisze...

Bardzo ładny:) Też miałam go upiec ale jutro idziemy na Komunie więc nie miałby kto zjeść:)

spencer pisze...

Uwielbiam chlebek turecki.. Po prostu uwielbiam.. Może więc i ja się na niego skuszę.. Tym bardziej, że ten Twój taki śliczny..wyrośnięty.. Musiał być pyszny.. Podziwiam, że uchował się aż trzy dni..u mnie raz dwa, i śladu by nie było;))

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Zapisuję się na kromeczkę, a co tam cały bochenek! Chlebek turecki kojarzy mi się z czasami liceum, był wówczas moim ulubionym. Jeśli na to zapisanie się nie mam jednak szans, to przynajmniej zapiszę przepis do Ulubionych.
Pozdrawiam:)

kasiac pisze...

Piękny chlebuś! I wiem, że pyszny!!! Dziękuję za wspólne pieczenie:)

poswix pisze...

Takie chlebki są cudowne, ale brak mi w nim kandyzownej marchewki. Jest to magiczny składnik dodawany do chlebków tureckich za czasów mojego dzieciństwa (oczywiście kupnych). Ale Twój i tak powala na kolana. Brawo!! :-)))

margot pisze...

oj jaki smakowity

Ania pisze...

Ależ piękny!

grazyna pisze...

Przegapiłam tę edycję, ale chlebek upiekę :)

Magoldie pisze...

ja tez mam ogromna ochote n aten chlebek ale niestety nie wyrobilam sie tym razem z Wp...

Wojownicza Wiewióra pisze...

No i znalazłam :) właśnie poszukiwałam takiego przepisu. Będę piekła ten chlebek w niedziele na specjalne zamówienie koleżankowe :)
mam tylko pytanie, czy można melasę zastąpić miodem?