No to sobie pochałkowaliśmy w ten weekend;)
W ciągu tych trzech dni uśmiechem na twarzy podziwiałam Wasze bułeczki.
Piękne!
Każda z osobna kusiła swoim wyglądem :)
Poczyniłam swoją (a raczej swoje, bo 3;p) oczywiście i Ja poniżej przepisu zamieszczam kilka porad na które wpadłam testując ( bezbłędny! przepis Nutinki).
Chałka
Przepis na nią pochodzi od Nutinki z forum cincin, dokonałam w nim jednak małych zmian
2,5 dag drożdży
1 szklanka wody
1 jajko
1/4 szklanki oliwy
szczypta soli
1/4 szklanki cukru
4,5 szklanki mąki pszennej
białko lub jajko do posmarowania (niekonieczne, ale wskazane)
kruszonka ( zrobiona z mąki, masła i cukru pudru- np. 50 g mąki, 25 g masła, 25 g cukru)
Drożdże rozpuścić w letniej wodzie, odstawić na 10 minut. Dodać jajko, sól, oliwę i cukier, zmiksować.
Wsypać półtorej szklanki mąki, wymieszać, dodać następne półtorej szklanki mąki, wymieszać i resztę mąki też dodać i tym razem już wyrobić dokładnie. Odstawić na co najmniej godzinę do wyrośnięcia.
Wyrobić ponownie, podzielić na 2 kawałki które z osobna dzielić na 4 lub 6 części.
Z części uformować wałki i zapleść z nich chałki.Położyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, odczekać jakieś pół godziny, aż wyrosną. Można posmarować białkiem albo nawet całym, roztrzepanym, jajkiem, posypać kruszonką.Piec około 35 minut w temperaturze 190°C.
Smacznego!:)
Rady:
Warto dodać mąkę np. Manitobę (tak zrobiłam ja, dzięki czemu moje chałeczki były jeszcze bardziej puszyste!:), pokusiłam się tym razem o nocne wyrastanie, czyli rośnięcie ciasta przez całą noc w zimnym pomieszczeniu, np. lodówce.
Wszystkim piekareczkom bardzo dziękuję za udział, młuaaa;*!






15 komentarze:
chałki jak malowane , cudne , ta kruszonka , hm
Po prostu piękne te chałeczki!
Olciku, bombowe chałeczki zrobiłaś!:))
Pycha!!!
Dziękuję za wspólne pieczenie i pyszny przepis:)
Bardzo smakowitą chałeczkę zaproponowałaś, choć u mnie dużo mniej mąki musiałam do niej użyć, za to smak i konsystencja dokładnie taka jak lubię. Zaraz będzie na GS, a teraz lecę ukroić sobie kromeczkę na śniadanie :)
Dzięki :*
Olciku, piękna!
Nie zdążyłam w weekend, ale może dam radę dzisiaj...
Ja tez pieklam te chalke, ja tez :) Wlasnie umiescilam ja na blogu. Mam nadzieje, ze uznasz mi o Pani, te lekkie wpisowe spoznienie :))
Śliczne...
A ja piekłam bez kruszonki i teraz żałuję...
Olcik,
one są cudowne
i mają moją ulubiona kruszonkę
a ja nie miałam czasu za bardzo w ten weekend;/ no i paznokietki mam zrobione;) ale chałkę na pewno zrobię jak tylko będę mieć możliwość:) śliczności:)
Ślicznie zaplecione, Olciu!
Szkoda, że mi się nie udało w tym tygodniu ich upiec.
Kruszonka wygląda nadzwyczaj kusząco.
Pozdrawiam! :)
Dziękuję Wam, to miłe:*
Ps: Maju, dziewczyny na pewno Ci uznają!:)
Dziękuję za miłe komentarze:)))
Ps: Maju, dziewczynki na pewno Cię dopiszą, już do nich napisałam:)
cudne te chalki! tak smakowicie wygladaja.. szczegolnie ta zawinieta w rogala:D:) Dzieki Olcik, ale mnie zasypalas milymi komentarzami! przypomnialas mi, ze musze sie zmobilizowac i opublikowac cos w koncu:) Dzieki:*
Kredko, ależ ja uwielbiam Twój blog:)
Zawsze gdy do Ciebie wpadam przenoszę się zupełnie w inny świat, nabieram chęci na każdy z Twoich wypieków..
:)
Pozdrawiam.
Prześlij komentarz