.

niedziela, 25 kwietnia 2010

Chałka. Weekendowa Piekarnia 70!


No to sobie pochałkowaliśmy w ten weekend;)
W ciągu tych trzech dni uśmiechem na twarzy podziwiałam Wasze bułeczki.
Piękne!
Każda z osobna kusiła swoim wyglądem :)
Poczyniłam swoją (a raczej swoje, bo 3;p) oczywiście i Ja poniżej przepisu zamieszczam kilka porad na które wpadłam testując ( bezbłędny! przepis Nutinki).



Chałka
Przepis na nią pochodzi od Nutinki z forum cincin, dokonałam w nim jednak małych zmian
2,5 dag drożdży
1 szklanka wody
1 jajko
1/4 szklanki oliwy
szczypta soli
1/4 szklanki cukru
4,5 szklanki mąki pszennej
białko lub jajko do posmarowania (niekonieczne, ale wskazane)
kruszonka ( zrobiona z mąki, masła i cukru pudru- np. 50 g mąki, 25 g masła, 25 g cukru)

Drożdże rozpuścić w letniej wodzie, odstawić na 10 minut. Dodać jajko, sól, oliwę i cukier, zmiksować.
Wsypać półtorej szklanki mąki, wymieszać, dodać następne półtorej szklanki mąki, wymieszać i resztę mąki też dodać i tym razem już wyrobić dokładnie. Odstawić na co najmniej godzinę do wyrośnięcia.
Wyrobić ponownie, podzielić na 2 kawałki które z osobna dzielić na 4 lub 6 części.
Z części uformować wałki i zapleść z nich chałki.Położyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, odczekać jakieś pół godziny, aż wyrosną. Można posmarować białkiem albo nawet całym, roztrzepanym, jajkiem, posypać kruszonką.Piec około 35 minut w temperaturze 190°C.
Smacznego!:)

Rady:
Warto dodać mąkę np. Manitobę (tak zrobiłam ja, dzięki czemu moje chałeczki były jeszcze bardziej puszyste!:), pokusiłam się tym razem o nocne wyrastanie, czyli rośnięcie ciasta przez całą noc w zimnym pomieszczeniu, np. lodówce.

Wszystkim piekareczkom bardzo dziękuję za udział, młuaaa;*!

15 komentarze:

margot pisze...

chałki jak malowane , cudne , ta kruszonka , hm

Ania pisze...

Po prostu piękne te chałeczki!

majana pisze...

Olciku, bombowe chałeczki zrobiłaś!:))

kornik pisze...

Pycha!!!
Dziękuję za wspólne pieczenie i pyszny przepis:)

Tilianara pisze...

Bardzo smakowitą chałeczkę zaproponowałaś, choć u mnie dużo mniej mąki musiałam do niej użyć, za to smak i konsystencja dokładnie taka jak lubię. Zaraz będzie na GS, a teraz lecę ukroić sobie kromeczkę na śniadanie :)
Dzięki :*

grazyna pisze...

Olciku, piękna!
Nie zdążyłam w weekend, ale może dam radę dzisiaj...

majka pisze...

Ja tez pieklam te chalke, ja tez :) Wlasnie umiescilam ja na blogu. Mam nadzieje, ze uznasz mi o Pani, te lekkie wpisowe spoznienie :))

Joanna pisze...

Śliczne...
A ja piekłam bez kruszonki i teraz żałuję...

asieja pisze...

Olcik,
one są cudowne
i mają moją ulubiona kruszonkę

ilka_86 pisze...

a ja nie miałam czasu za bardzo w ten weekend;/ no i paznokietki mam zrobione;) ale chałkę na pewno zrobię jak tylko będę mieć możliwość:) śliczności:)

Zaytoon pisze...

Ślicznie zaplecione, Olciu!
Szkoda, że mi się nie udało w tym tygodniu ich upiec.
Kruszonka wygląda nadzwyczaj kusząco.

Pozdrawiam! :)

Olciaky pisze...

Dziękuję Wam, to miłe:*
Ps: Maju, dziewczyny na pewno Ci uznają!:)

Olciaky pisze...

Dziękuję za miłe komentarze:)))
Ps: Maju, dziewczynki na pewno Cię dopiszą, już do nich napisałam:)

Kredka pisze...

cudne te chalki! tak smakowicie wygladaja.. szczegolnie ta zawinieta w rogala:D:) Dzieki Olcik, ale mnie zasypalas milymi komentarzami! przypomnialas mi, ze musze sie zmobilizowac i opublikowac cos w koncu:) Dzieki:*

Olciaky pisze...

Kredko, ależ ja uwielbiam Twój blog:)
Zawsze gdy do Ciebie wpadam przenoszę się zupełnie w inny świat, nabieram chęci na każdy z Twoich wypieków..
:)
Pozdrawiam.